Do 15 września można zgłaszać kandydatów na funkcję prezesa Polskiej Akademii Nauk w kadencji 2027–2030. Wybory odbędą się 22 października, podczas 157 sesji Zgromadzenia Ogólnego PAN.
Dobiega końca czteroletnia kadencja obecnych władz Polskiej Akademii Nauk. W 2023 roku na czele PAN stanął biolog prof. Marek Konarzewski, a wiceprezesami zostali: prof. Aleksander Welfe, prof. Dariusz Jemielniak, prof. Mirosława Ostrowska i prof. Natalia Sobczak.
Prof. Konarzewski jest trzynastym prezesem w historii PAN. Jako że ustawa dopuszcza pełnienie tej funkcji maksymalnie przez dwie kadencje, może wystartować również w tegorocznych wyborach.
Od kilku lat robimy w Kancelarii PAN ankiety oceniające satysfakcję zawodową pracowników. Jedno z pytań brzmi: Czy poleciłbyś pracę w Akademii swoim przyjaciołom? Jeszcze ponad dwa lata temu ponad połowa odpowiedzi brzmiała: „nie”. Dziś na to samo pytanie ponad 60% odpowiada: „tak”. To jeden z aspektów, który wskazuje na to, że powinienem bardzo poważnie rozważyć start w najbliższych wyborach – mówił w marcu w wywiadzie dla FA.
Właśnie ruszyła procedura wyboru. Pismo o tym informujące wysłano już do członków krajowych PAN. Wskazano w nim także termin składania zgłoszeń – kandydatury będą przyjmowane do 15 września. Przypomnijmy, że zgłoszenia kandydata może dokonać co najmniej 20 członków krajowych Akademii. Zgodnie z harmonogramem nie później niż 1 października Komisja Wyborcza prześle członkom krajowym PAN informację o zgłoszonych kandydatach. Wybór prezesa odbędzie się 22 października, podczas 157 sesji Zgromadzenia Ogólnego PAN. Z kolei wiceprezesów (kandydatury zgłasza nowo wybrany prezes) Akademia wybierze 10 grudnia, w trakcie 158 sesji ZO PAN.
W poprzednich wyborach o fotel prezesa ubiegało się dwóch kandydatów: prof. Marek Konarzewski pokonał prof. Pawła Rowińskiego stosunkiem głosów 105:102 (przy dwóch głosach wstrzymujących się). Został tym samym trzynastym w historii prezesem Polskiej Akademii Nauk. Przed nim stery obejmowali: prof. Jan Bohdan Dembowski (1952–1956), prof. Tadeusz Kotarbiński (1957–1962), prof. Janusz Groszkowski (1962–1971), prof. Włodzimierz Trzebiatowski (1971–1977), prof. Witold Nowacki (1977–1980), prof. Aleksander Gieysztor (1980–1983 i 1990–1992), prof. Jan Karol Kostrzewski (1984–1990), prof. Leszek Kuźnicki (1993–1998), prof. Mirosław Mossakowski (1999–2001), prof. Andrzej Legocki (2003–2006), prof. Michał Kleiber (2007– 2014), Jerzy Duszyński (2015–2022). W latach 202–2003 p.o. prezesa był prof. Jerzy Kołodziejczak.
Polska Akademia Nauk powstała w 1952 roku „w celu zapewnienia nauce polskiej wszechstronnego rozwoju i pełnego rozkwitu oraz nadania badaniom naukowym kierunku, odpowiadającego istotnym potrzebom Narodu”. Jej sercem jest korporacja uczonych – grono wybitnych badaczy i badaczek o szczególnym dorobku oraz autorytecie. Członkostwo w PAN stanowi jedno z najwyższych wyróżnień w polskiej nauce i wyraz zaufania do kompetencji, niezależności oraz odpowiedzialności uczonego. Od 2010 roku w strukturach PAN działa również Akademia Młodych Uczonych, która skupia utalentowanych naukowców młodego pokolenia, wzmacniając międzypokoleniowy dialog i otwierając przestrzeń dla nowych perspektyw badawczych.
Drugim filarem Akademii jest sieć 69 instytutów naukowych PAN, w których prowadzone są projekty badawcze w niemal wszystkich dziedzinach nauki. W strukturze PAN działają również komitety naukowe i problemowe. Ich rolą jest rozpowszechnianie wiedzy naukowej i dostarczanie najwyższej jakości ekspertyz dla władz państwowych i rzetelnej debaty publicznej. Ważną częścią PAN są także stacje badawcze, biblioteki, archiwa, muzea, ogrody czy centra konferencyjne. Akademia i instytuty posiadają placówki nie tylko w Polsce, ale także w kilku europejskich stolicach ((Paryżu, Wiedniu, Kijowie, Rzymie, Brukseli, Berlinie), na pustyni Atakama, a nawet w pobliżu obu biegunów Ziemi. W sumie PAN zatrudnia ponad 11 tys. pracowników, z czego blisko 4,5 tys. stanowią naukowcy.
PAN reprezentuje nasz kraj w wielu organizacjach międzynarodowych. Należy m.in. do Europejskiej Federacji Akademii Nauk (ALLEA), Naukowej Rady Doradczej Akademii Europejskich (EASAC) oraz Europejskiego Mechanizmu Doradztwa Naukowego (SAPEA).
Mariusz Karwowski
Pamięć kierujących Akademią jest wyraźnie wybiórcza, dlatego warto przypomnieć kilka faktów. Ta „poprawa” wyników ankiety nie wzięła się znikąd. Ankieta sprzed dwóch lat została przeprowadzona z inicjatywy obecnego prezesa, który — co w środowisku było dość oczywiste — próbował wysłużyć się pracownikami aby odsunąć ówczesnego Kanclerza (po raz pierwszy w historii) oraz niewygodnych pracowników. Co mu się w końcu udało, powierzając dalej Kancelarię osobie bez kompetencji. W artykule nie podano ile osób odeszło w tamtym okresie ani jak zmieniła się struktura zatrudnienia. Tym czasem władza wprowadziła do Kancelarii kolejne osoby z własnego kręgu, co naturalnie wpływa na wyniki ankiet satysfakcji. Dlatego zestawianie obecnych odpowiedzi z tymi sprzed dwóch lat, bez pokazania pełnego kontekstu — w tym skali mnożenia kierowników — nie daje rzetelnego obrazu. To niekoniecznie świadczy o poprawie warunków pracy, lecz raczej o zmianie składu osobowego, który odpowiadał na pytania. Warto też uporządkować kwestie „jubileuszu 75‑lecia” o czym informują media PAN, skoro Akademia powstała w 1952 roku wg artykułu, to wygląda na to, że jubileusz jest równie fikcyjny, co poprawa satysfakcji. Jeżeli chce sie budować narrację o stabilności i ciągłości instytucji, dobrze byłoby najpierw wyjaśnić ten falstart — bo obchodzenie rocznicy rok wcześniej przez członków Akademii niezgodnej z datą powołania nie wygląda poważnie, a rzetelność komunikacji powinna być punktem wyjścia, zanim zacznie się mówić o kolejnych ambicjach wyborczych.
Jakże w punkt! Stan obecnych władz akademii to przede wszystkimi ubezwłasnowolniony na własne życzenie prezes bojący się podjąć jakiekolwiek wiążące decyzje. Otoczony kancelarią dyletantów z królującą jej Wielką (dosłownie) Damą. Zmiany personalne usuwające przede wszystkim ludzi kompetentnych, zamieniając ich na rodzinę króliczka, którzy ochoczo poleciliby pracę swoim kuzynom..
22 października wybierzmy dobrze, lub PAN nie przetrwa kolejnych lat.
Zgadza sie w 100:
Jak napisał kiedyś na "FA" Dyskutant podpisujący się, jako "Profesor PAN",
cyt."Nazwę PAN nosi kilka luźno powiązanych ze sobą i najczęściej wrogich struktur:
1. Prezes, wiceprezesi i całe otaczające ich bizancjum biurokratyczne. Jest to odcięta od ciała swobodnie unosząca się głowa, bo nie mają władzy ani nad korporacją ani nad instytutami.
2. Instytuty badawcze PAN zatrudniające około 4 300 pracowników naukowych. Mają one osobne osobowości prawne i prawie nigdy ze sobą nie współpracują, z innymi ciałami o nazwie PAN też nie mają nic wspólnego.
3. Korporacja ok. 320 (maksymalnie 350) w większości emerytowanych uczonych (średnia wieku sporo powyżej 70 lat), w większości bez związku z instytutami PAN w przeszłości.
4. Wydziały, komitety, rady kuratorów i inne ciała o niejasnym charakterze. Jeśli nawet coś robią, to niewiele z tego wynika.
Warto zaznaczać, co rozumiemy pod określeniem PAN - czy staruszków z korporacji, instytuty (nie posiadające umocowanej prawnie reprezentacji), prezesa czy jeszcze co innego."
JEŚLI choć jedno z tych zdań jest prawdziwe, to cóż... W połączeniu z ogółem charakteru systemu nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce, widać że to taki MEGA-WIATRAK, i każdy, kto chciałby coś tutaj zmienić, jest chyba swego rodzaju, Don-Kichotem.
Akurat Instytuty dosyć dobrze współpracują i pomiędzy sobą i z pozostałymi podmiotami naukowo-badawczymi (i polskimi i zagranicznymi) ;-).
No to się cieszę. :) Tylko cytowałem cudzą wypowiedź.
Nie instytuty a indywidualni badacze. Instytuty nie zachęcają ale i nie utrudniają. Zresztą, jak mogliby to zrobić?
Proponuję przeprowadzic podobną ankiete wsrod pracownikow instytutow, wszak Prezes PAN jest prezesem wszystkich pracownikow pod egida PAN, nie tylko Kancelarii PAN. Nie jest pewne, ze procent polecen bedzie podobny.