„Forum Książki”
nr 2 (42) / 2008

Kim jest Lessing?

By się dowiedzieć, kim jest Doris Lessing, wpisałem w Google hasło „Lessing jest...”. Cytuję niektóre wyniki, po eliminacji powtórzeń.

Lessing jest laureatką Nagrody Nobla z 2007 roku. Lessing jest najlepszą portrecistką kobiet w literaturze współczesnej. Lessing jest 11. kobietą z literackim Noblem. Lessing jest najstarszą laureatką literackiej Nagrody Nobla w jej historii. Lessing jest autorką „niezwykle klasyczną, zasłużoną i o uznanej renomie”. Lessing jest pisarką niewiarygodnie płodną. Lessing jest zazwyczaj uznawana za pisarkę brytyjską, choć dokładne prześledzenie zarówno jej skomplikowanego życiorysu, jak i tematyki literackiej, którą się zajmuje, może podważyć to proste przyporządkowanie. Lessing jest znana z krytycznych opinii o polityce wewnętrznej RPA. Lessing jest wielką autorką. Lessing jest trochę zapomnianą autorką, ale ma nieprawdopodobną siłę pióra. Doris Lessing jest pełno wszędzie. Lessing jest postacią znaną także w Polsce. Lessing jest pisarką wyjątkową, która w mistrzowski sposób snuje opowieści. Lessing jest zaledwie dobrą pisarką, ale na tle ogromu współczesnych autorów wypada, moim skromnym nastoletnim zdaniem, bardzo słabo. Lessing jest posiadaczką wyjątkowej wyobraźni poetyckiej, która nie mieści się w żadnym gatunku literackim. Lessing jest autorką książek o tematyce psychologicznej i obyczajowej, poruszających sprawy życia kobiet. Lessing jest w tym świetna. Lessing jest szczerą do bólu pisarką, koncentrującą się w swych powieściach na wewnętrznym życiu kobiet oraz krytyce politycznego bezprawia w Afryce. Lessing jest wielką autorką, która zadaje poważne pytania. Lessing jest „ikoną feminizmu”. Lessing jest epicką wyrazicielką kobiecych doświadczeń. Lessing jest kociarą, jakich mało. Lessing jest ostatnią osobą, o której można powiedzieć, że jest „zacofana”. Lessing jest niebywale energiczna, pełna życia, wesoła i obdarzona pięknymi, niebieskimi oczami. Lessing jest mi doskonale obojętna.

Chciałem przypomnieć, kim jest Lessing, bo za chwilę nowy laureat literackiego Nobla, J.M.G. Le Clézio, przyćmi poprzedniego.

Grzegorz Filip