FELIETONY
Szkiełko w oku
Programista zza oceanu
| |
– Piotr Müldner-Nieckowski |
Wyznania szalonego humanisty
Punktacje, rankingi
|
|

Powiedzmy wyraźnie: szkoły niepubliczne są trwałym elementem systemu edukacji wyższej, a także pełnią ważną rolę kulturotwórczą i cywilizacyjną, zwłaszcza w małych miejscowościach, ale dyplom, jaki przyznają, nie może poświadczać – a tak jest w niektórych przypadkach – wykształcenia drugiej jakości. Z pewnością sporo do zrobienia jest też w niejednej szkole państwowej. Myślę, że powołanie komisji ewaluacyjnej zdecydowanie się przyczyni do poprawy sytuacji. Sprawa jakości jest niesłychanie ważna. Uważam, że duże uczelnie publiczne także powinny starać się wejść na rynek prowincjonalny, po to, aby zapewnić dobre wykształcenie młodzieży z miejscowości odległych od dużych ośrodków akademickich.
Rozmowa z prof. Piotrem Węgleńskim, rektorem Uniwersytetu Warszawskiego
|
|

Szersza współpraca uczonych z różnych ośrodków prowadzących działalność badawczo-rozwojową staje się koniecznością, a wspólne publikacje naukowe w renomowanych czasopismach powinny być jednym z efektów tej współpracy choć, co wyraźnie podkreślam, nie jedynym. Wobec złudności nadziei na wyraźne zwiększenie nakładów na naukę, trzeba obrać kurs racjonalizacji wydawania pieniędzy. Sugestie co do zwiększenia liczby wspólnych prac, to jeden z przykładów takiej racjonalizacji. Pytanie, co należałoby uczynić, aby tak się stało.
Jak racjonalnie wydawać pieniądze na badania naukowe, zastanawia się
dr Krzysztof Leja
|
|

Pobieżny rejestr sytuacji, w których znajduje zastosowanie akredytacja jako mechanizm zapewniania jakości, wskazuje na spore zróżnicowanie pod tym względem. (...) Akredytacja bywa wykorzystywana jako instrument państwa służący sprawdzeniu, czy uczelnie respektują obowiązujące prawo. w większości przypadków dotyczy to jednak instytucji niepaństwowych. Zdarza się, że o podziale instytucji na te, które spełniają kryterium jakości oraz te, które ich nie spełniają, czyli faktycznie o akredytacji,
przesądza np. procedura oceny, która nie odwołuje się do wymagań progowych.
Prof. Maria Wójcicka proponuje utworzenie Krajowej Rady ds. Jakości Kształcenia
|
|

Dobrze byłoby, aby powstające wyższe szkoły zawodowe mogły osiągać standardy wyznaczone przepisami ustaw, rozporządzeń i uchwał KAWSZ, lecz jest mało prawdopodobne, aby taki stan mógł mieć miejsce szybko. Szczupłość kadr własnych oraz niepokojąca tendencja zmniejszania się zasobu młodej kadry naukowej w szkołach akademickich mogą być barierą, a przynajmniej hamulcem w szybkiej realizacji zamierzenia. (...) Proces dojrzewania szkoły zawodowej, w tym optymalizowanie stanu posiadanej kadry, jest procesem długotrwałym i kosztownym, dlatego też należy go uważnie monitorować (audyty) i korygować dostępnymi narzędziami, zdając sobie sprawę z tego, że wprowadzane korekty wymagają czasu i pieniędzy.
Prof. Marek Witkowski opisuje kondycję uczelni zawodowych po trzech latach ich funkcjonowania
|
|

Żyjemy w czasach globalnego supermarketu, gdzie handluje się wszystkim. Istnieje jednak instytucja państwa, mająca niejakie obowiązki wobec obywatela. Utrzymuje ona na przykład kilka teatrów, orkiestr symfonicznych i galerii, które sytuują się w niewielkiej strefie poza obszarem wszechobecnego handlu. Na tym marginesie egzystują także uniwersytety, instytucje państwowe, których misja może i powinna być kształtowana niezależnie od handlowych reguł. Dlatego irytują mnie publicystyczne enuncjacje, jakie pojawiają się dziś w prasie ogólnej i akademickiej pod hasłem: Absolwent jako produkt na rynku pracy. Autonomia uniwersytetu to jego niezależność od machiny handlu.
O wpływie otoczenia na kształt i misję uniwersytetu pisze Grzegorz Filip
|
|

Prestiż marksizmu wziął się z połączenia naukowych terminów i pretensji autora – miał to być przecież pierwszy na świecie „światopogląd naukowy” – z profetycznym mesjanizmem, który dał wszystkim wyobcowanym to, czego zabrakło w kataryzmie: nadzieję na Nowy Wspaniały Świat. Zasadniczą trudnością w jego ocenie jest tu niełatwy do przyjęcia fakt, że komunizm nie był szaleńczym pomysłem niemieckiego filozofa lecz stałym wątkiem myśli Zachodu od samego jej początku. (...) W największym skrócie, był to wciąż na nowo podejmowany projekt ukształtowania przemocą Nowego Gatunku Ludzkiego.
Piotr Skórzyński prezentuje związki teorii naukowych z koncepcjami politycznymi
|
|