Ka¿dy, kto zabiera siê za gruntown± reformê jakiejoe dziedziny, nie powinien mieæ z³udzeñ, ¿e uda mu siê zadowoliæ wszystkich i uzyskaæ stuprocentowe poparcie. Do tego krytycy mówi± zazwyczaj g³ooeniej od zwolenników. Po kilkunastu miesi±cach sporów mam dzioe satysfakcjê, ¿e rozwi±zania, które zaproponowalioemy, a które przecie¿ wprowadzaj± istotne zmiany, wydaj± siê byæ akceptowane przez zdecydowan± wiêkszooeæ oerodowiska, w tym przez sam Komitet Badañ Naukowych i inne wa¿ne organizacje oerodowiskowe. W trakcie publicznej debaty uda³o nam siê chyba uoewiadomiæ oerodowisku, jakie obecny system ma wady i ¿e nowy system wprowadza racjonaln± równowagê pomiêdzy samorz±dnooeci± oerodowiskow± a koniecznooeci ± prowadzenia dalekosiê¿nej polityki naukowej pañstwa.
Rozmowa z prof. dr hab. in¿. Micha³em Kleiberem, ministrem nauki
Pañstwo - sponsor, ustala wysoko¶æ dotacji nie dla uczelni, ale dla obywatela, który spe³nia ustalone kryteria (zostaje przyjêty na kierunek dzienny szko³y akredytowanej), dotacja jest ustalana w postaci kredytu punktowego (np. sta³ego dla ka¿dego obywatela). Kupuj±cy wybiera dostawcê wed³ug w³asnego uznania i p³aci za us³ugê punktami kredytowymi. Sprzedaj±cy - uczelnia na drodze przetargu podpisuje umowê z pañstwem o cenê za punkt kredytowy. Pañstwo przedstawia minimalny zakres programowy oraz inne podstawowe warunki akredytacji, pozwalaj±ce na podpisanie umowy o ¶wiadczenie us³ug publicznego kszta³cenia wy¿szego (np. maksymalny koszt punktowy ¶wiadczenia us³ugi jest stanowiony w decyzji akredytacyjnej). Uczelnia przedstawia kupuj±cemu ofertê wraz z cen± punktow± za us³ugê (oraz limit punktowy finansowany przez pañstwo).
O nowych mechanizmach finansowania szkolnictwa wy¿szego pisze dr Piotr Staszkiewicz
Kszta³cenie prowadz±ce do wspólnych dyplomów nie jest efektywne ekonomicznie, bo odbywa siê w niewielkich grupach, niezale¿nie od g³ównego nurtu edukacji w uczelniach wspó³pracuj±cych. W naszym kraju trudno wyobraziæ sobie, aby w najbli¿szych latach mog³y siê na nie znale¥æ ¶rodki w bud¿ecie pañstwa czy bud¿etach uczelni. Pozostanie wiêc ono wyj±tkow± form± kszta³cenia, je¶li nie nap³yn± fundusze unijne. (...) Póki co, winni¶my - tak dalece, jak to mo¿liwe - zabiegaæ o uczestniczenie w kszta³ceniu prowadz±cym do wspólnych dyplomów.
Prof. Jerzy B³a¿ejowski pisze o korzy¶ciach p³yn±cych ze wspó³pracy w zakresie kszta³cenia z uczelniami europejskimi
Polskie przedsiêwziêcia interaktywne wykorzystuj± zabawê do poznania zjawisk przyrodniczych i kulturowych, podobnie, jak to ma miejsce w zagranicznych muzeach interaktywnych. Nasze stanowiska s± atrakcyjne dla go¶ci zagranicznych. Ró¿ni nas zasadniczo jedno - zwiedzenie polskich ekspozycji nie wymaga ogromnego bud¿etu. Ceny biletów wahaj± siê od 3 do 6 z³. G³ównymi odbiorcami tych wystaw s± na razie wycieczki szkolne. Wydaje siê, ¿e warto promowaæ te wystawy tak¿e w¶ród indywidualnych turystów. Znakomicie ubarwi³yby pobyt w Krakowie, Szczecinie czy Gdañsku.
O krakowskich i szczeciñskich zabawach z nauk± w muzeum pisze Piotr Kieraciñski