Musimy stworzyæ swoist± polsk± „ligê bluszczow±”. Musi istnieæ absolutna czo³ówka uczelni i instytutów naukowych, których marka bêdzie niepodwa¿alna. Praca i nauka w nich powinna byæ zaszczytem i obiektem po¿±dania. Instytuty pozauczelniane s± potrzebne, choæby dla realizacji podstawowych funkcji pañstwa, jak na przyk³ad szeroko rozumiane bezpieczeñstwo. Ale generalnie nie mog± to byæ instytucje same dla siebie, nie staæ nas na taki luksus. Nauka nie znosi rewolucji organizacyjnej, ale, niestety, czasami droga ewolucyjna prowadzi donik±d. Proces zmiany mentalnej musi dotkn±æ tak¿e sfery nauki. Argument, ¿e je¶li kiedy¶ powsta³y instytucje badawcze, to trzeba je nadal finansowaæ, jest g³êboko nieprawdziwy.
Rozmowa z prof. Jerzym Langerem, wiceministrem nauki
Kiedy przez kilka semestrów zachêca³em studentów do zarysowania wizji idealnego uniwersytetu, natrafia³em zwykle na zdumienie i niedowierzanie. (...) Prywatnie dali mi do zrozumienia, ¿e wed³ug nich uniwersytet to przede wszystkim miejsce pracy pracowników i obs³ugi administracyjnej. Na drugim miejscu jest dba³o¶æ o jako¶æ ich studiowania. Widoczna biernooeæ bez w±tpienia silnie koreluje z nieobecno¶ci± studentów w dyskusji nad projektami ustaw o szkolnictwie wy¿szym. Je¶li zostan± oni pominiêci jako partnerzy w uczelniach, to jest ma³o prawdopodobne, aby zechcieli siê w uczelni anga¿owaæ.
Dr Marian Chojnacki kre¶li wizjê porz±dnie zorganizowanej i dobrze funkcjonuj±cej polskiej uczelni
Mo¿na sprzyjaæ rozwojowi elitarnych szkó³ i uczelni, kszta³c±cych doskonale i otwieraj±cych drogi dobrych karier, umo¿liwiaj±c zarazem równoleg³e funkcjonowanie godziwych uczelni przeciêtnych. Albo mo¿na (w rozproszeniu) rozwijaæ elitarne kierunki kszta³cenia w ró¿nych uczelniach . to dro¿sze, lecz ³atwiejsze do zaakceptowania. W ka¿dym razie potrzebna jest jakaoe koncepcja i wybór oraz odpowiednie (kontrakty? granty?) regulacyjne u³atwienia. Jako alternatywa pozostaje bowiem powszechna przeciêtnooeæ kszta³cenia, zbyt mizerna dla elit, lecz zarazem nadal zbyt elitarna dla mizerii, wiêc niezadowalaj±ca nikogo.
W skali masowej równo¶æ kszta³cenia nie istnieje. Czy stawiaæ na elitarno¶æ?
Naukowcy z UJ obserwuj± dobowe zmiany aktywnooeci ruchowej gryzoni, wp³yw oerodków farmakologicznych i uszkodzeñ struktur m ó z g o w y c h na tê aktywnooeæ. Badaj± tak¿e elementy ooerodkowego uk³adu nerwowego wchodz±ce w sk³ad mechanizmu zegara biologicznego ssaków. Ten zegar znajduje siê w mózgu. Jego swoistym zegarmistrzem, czyli tym, co go reguluje, s± powtarzaj±ce siê regularnie pory doby i zwi±zana z tym ilooeæ oewiat³a s³onecznego, regularnooeæ wykonywania pewnych czynnooeci: spo¿ywania posi³ków, godziny pracy i odpoczynku. Cyklicznooeæ tych czynnooeci sprawia, ¿e nasz organizm o pewnych porach doby wykazuje wiêksz± lub mniejsz± aktywnooeæ.
Justyna Jakubczyk prezentuje badania uczonych z Pracowni Neurofizjologii i Chronobiologii UJ