W moim odczuciu, zdecydowana wiêkszo¶æ ¶rodowiska akademickiego od dawna czeka³a na zmianê wielu rozwi±zañ starej ustawy, która powsta³a przecie¿ na samym pocz±tku okresu transformacji, wiele zatem jej zapisów nie odpowiada potrzebom dnia dzisiejszego i wyzwaniom, jakie stawia przed nami tworz±ca siê wspólna europejska przestrzeñ edukacyjna. Uchwalenie „Prawa o szkolnictwie wy¿szym” zosta³o uznane za du¿y sukces. Wiem to z kilkudziesiêciu spotkañ, jakie odby³em w ¶rodowisku w trakcie prac zespo³u prezydenckiego i pó¼niej prac parlamentarnych, a tak¿e z wielu uchwa³ i setek rozmów i telefonów (...) Przewa¿aj±cym tonem tych rozmów by³o pragnienie, aby ustawa jak najszybciej wesz³a w ¿ycie, a nastêpnie w sposób kompetentny by³a wdra¿ana.
Rozmowa z prof. Jerzym Wo¼nickim, przedstawicielem Prezydenta RP w pracach parlamentarnych nad ustaw± „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”
Obawiam siê dwóch typów reakcji na ten artyku³. Pierwszej, ¿e „w naszej szkole to siê nie zdarza”. Zdarza siê wszêdzie, choæ na pewno z ró¿n± czêstotliwo¶ci±. ¯adna uczelnia nie jest hermetyczna, w ka¿dej znajd± siê studenci poszukuj±cy „³atwiejszych rozwi±zañ” i korzystaj±cy z warunków gospodarki rynkowej. W koñcu tego ich tak¿e uczymy. Wiedz±, ¿e to nieetyczne, ale nie oceniaj± zakupu gotowej pracy dyplomowej w tych kategoriach. (...) I druga reakcja, ¿e „to taka chwilowa moda, która minie”. Nie minie. Wiek XXI bêdzie stuleciem elektroniki i biotechnologii. Internet jest dopiero na pocz±tku drogi, a ju¿ z³ama³ wiele barier, które wydawa³y siê wiecznie trwa³e. (...) Dlatego nie mam w±tpliwo¶ci, ¿e tradycyjna forma prac dyplomowych nie bêdzie w stanie d³ugo siê utrzymaæ.
Prof. Tadeusz Wojciechowski analizuje problem deprecjacji prac dyplomowych w wy¿szych uczelniach
Przychodzi czas normalnej konkurencji, w którym nie zarz±dzenie wysokiego urzêdnika ministerialnego, jakiej¶ Wysokiej Rady czy innego, mniej formalnego, gremium, nie liczba praw habilitacyjnych i doktorskich na wydzia³ach bêd± decydowaæ, czy uniwersytet jest potrzebny w danym mie¶cie b±d¼ regionie. Zadecyduje m³odzie¿. Ona wybierze, czy chce studiowaæ w Opolu, w Rzeszowie, Katowicach, Warszawie czy mo¿e w Heidelbergu, O³omuñcu lub Pradze. Czas ni¿u demograficznego, który nad polskie wy¿sze uczelnie nadci±ga, wyrêczy urzêdników w rozstrzyganiu, jaki kszta³t bêdzie mieæ polskie szkolnictwo wy¿sze. Ostan± siê te uczelnie, które bêd± mieæ m±dre kierownictwo, sprawn± kadrê i odpowiednie zaplecze materialne, które powinna wytworzyæ lokalna spo³eczno¶æ.
Kto i wed³ug jakich kryteriów powinien decydowaæ o powo³ywaniu nowych uczelni? - zastanawia siê prof. Stanis³aw S. Nicieja
Koniec wieku XX i prawdopodobnie XXI bêdzie czasem niezliczonych alergii, na które cierpi du¿y procent populacji. Ustalenie ¼ród³a uczulaj±cego jest niezwykle trudne, bo alergenem mo¿e byæ wszystko, nawet pokarm. Prowadzi siê wiêc szereg prac nad immunomoduluj±cymi i alergennymi w³a¶ciwo¶ciami ¿ywno¶ci, a g³ównie bia³ek mleka czy ro¶lin str±czkowych. W badaniach nad immunomoduluj±cym oddzia³ywaniem ¿ywno¶ci stwierdzono zdecydowanie pozytywny wp³yw probiotyków na uk³ad odporno¶ciowy cz³owieka. Dowiedziono tak¿e mo¿liwo¶æ ograniczenia do 99 procent alergennego dzia³ania bia³ek w ro¶linach str±czkowych pod warunkiem zastosowania w produkcji ¿ywno¶ci specjalnie opracowanych biotechnologicznych procesów fermentacyjnych oraz okre¶lonych zabiegów fizykochemicznych.
O badaniach naukowych nad hodowl± zwierz±t i ¿ywno¶ci± w instytucie PAN pisze Artur Wolski