Nie ma lepszego sposobu podzia³u pieniêdzy i stymulacji do osi±gania jak najlepszych wyników naukowych ni¿ powi±zanie finansowania poszczególnych jednostek z wynikami ich pracy naukowej. (...) Ocena parametryczna pozostanie podstawowym kryterium przyznawania pieniêdzy na dzia³alno¶æ statutow±, ulegnie jednak modyfikacji. (...) Uznali¶my na przyk³ad, ¿e wa¿na jest nie tyle ilo¶æ, ale jako¶æ osi±gniêæ naukowych. W zwi±zku z tym jednostki bêd± wprawdzie przedstawia³y wszystkie swoje osi±gniêcia, ale istotn± wagê przypiszemy osi±gniêciom najlepszym. Sk³aniamy siê ku rozwi±zaniu, aby liczbê „najlepszych osi±gniêæ” zdefiniowaæ w ten sposób, i¿ w ci±gu roku nie mog³aby ona przekroczyæ liczby pracowników bior±cych udzia³ w badaniach w danej jednostce.
Rozmowa z prof. Micha³em Kleiberem, ministrem nauki
Zarz±dzanie tak± uczelnia, do jakiej urós³ Uniwersytet w Poznaniu, jest zadaniem dla giganta: wymaga niezwyk³ych umiejêtno¶ci, zdolno¶ci organizacyjnych, wyobra¼ni. Niezwyk³ych kompetencji i nierzadko heroizmu wymaga praca na wielu wysokich stanowiskach administracyjnych, zwi±zanych z inwestycjami, sprawami technicznymi, gospodarczymi, zaopatrzeniem, obs³ug± spraw studenckich, obs³ug± prawn±, finansami i p³acami, bezpieczeñstwem, opiek± nad maj±tkiem uczelni. Niezale¿nie od zakresu wp³ywów, dyrektor administracyjny jest od lat jedyn± osob±, która reprezentuje w Uniwersytecie ci±g³o¶æ w³adzy. (...) Nie da siê z pominiêciem jego osoby pracowaæ skutecznie praktycznie na ¿adnym stanowisku, od najmniejszych dzia³ów po prorektorów.
O randze i roli dyrektora administracyjnego w du¿ej uczelni pañstwowej pisze Ewa Staniewicz
Wielu polskich samodzielnych pracowników naukowych to pazernie trzymaj±ce siê na kilku etatach osoby w wieku emerytalnym oraz ich wierni uczniowie. Chocia¿ w ka¿dej innej dziedzinie dzia³alno¶ci dawno zmuszono by zacnych profesorów do przej¶cia na emeryturê, polskie ustawodawstwo ich ochrania. W imiê wdziêczno¶ci za dostanie siê do elity wybrañców chroni± ich czêsto równie¿ uczniowie, pozwalaj±c szanownym profesorom wyrobiæ na kilku etatach przyzwoit± emeryturê. (...) Profesorowie i docenci, czêsto z nadania belwederskiego, jeszcze czê¶ciej z polityczno-towarzyskich uk³adów, s³abo znaj±cy jêzyki obce, rzadko mog± siê poszczyciæ jakim¶ kilkunastomiesiêcznym sta¿em zagranicznym. Czy s± w¶ród nich ludzie zdolni do obudzenia w m³odych typowej dla inteligenta niepokorno¶ci?
Czy uczeni nadal s± spo³eczn± elit±? - zastanawia siê dr Ewa Kostarczyk
Jestem zdania, ¿e zajmujemy siê niezmiernie ciekawymi sprawami, które z pewno¶ci± bardzo wielu ludzi interesuj± - wyja¶nia prof. Andrzej Jerzmanowski. - Niestety, z powodów warsztatowych, pos³ugujemy siê hermetycznym jêzykiem. Trudno dotrzeæ nim do normalnego czytelnika, który nie ma czasu ani ochoty wdawaæ siê w takie zawi³o¶ci. Uwa¿am, ¿e w jakim¶ sensie to mój obowi±zek, ¿eby moje wra¿enie, i¿ s± to rzeczy wa¿ne dla ludzi, przekazaæ jêzykiem zrozumia³ym. Takim, który jest w stanie przekonaæ, mówi±c banalnie, ¿e pieni±dze ³o¿one na badania nie id± na przedsiêwziêcia ca³kowicie abstrakcyjne i nie maj±ce zwi±zku z codziennym ¿yciem.
O osi±gniêciach prof. Andrzeja Jerzmanowskiego w dziedzinie biologii molekularnej i genetyki pisze Monika Szab³owska